– Rozgość się – rzekła i postawiła talerzyk z ciastkami i dwie filiżanki gorącej herbaty na taborecie, który robił za stół.Pogoda nam nie sprzyjała, było pochmurno i zapowiadało się na deszcz. Mieliśmy jednak nadzieję, że zdążymy dotrzeć do naszego schronienia, zanim się rozpada. Na dodatek